Iran w łączności z przeszłością

Często kiedy włączmy telewizor i słyszymy doniesienia z sytuacji na Bliskim i Środkowym Wschodzie, pojawiają się informacje o Iranie. Często przewija się w nich nazwisko prezydenta bądź głównego ajatollaha, ale jest to kraj interesujący nie tylko ze względu na nieodpowiedzialne zachowanie jej prezydenta. To państwo którego korzenie sięgają głębokiej starożytności, takie dziedzictwo stawia je w tym samym rzędzie co Chiny, Grecję czy Włochy. Iran, a dawniej Persja przewija się często na kartach starożytności. Przez wieki Persowie bili się z ludami Europy i Azji, dość powiedzieć, że najsłynniejsze dzieło historiograficzne starożytności dotyczyło właśnie konfliktu Greków z Persami, a największy zdobywca starożytności, Aleksander Wielki podbił właśnie Persję. Nie znaczy to jednak, że ten kraj był chłopcem do bicia, przekonał się o tym wódz rzymski Krassus, który ponosił klęski w bitwach z kolejnymi władcami Persji, Partami ale i oni upadli. Ich miejsce zajęła perska dynastia Sasanidów, tocząca krwawe boje z Bizancjum. Podbój arabski w VII, a potem mongolski w XIII wieku, wcale nie doprowadził do upadku Persji jako bytu politycznego i kulturowego, zmieniali się po prostu władcy. Niektórzy byli tak wybitni jak Abbas Wielki i Nadir Szach, którzy podbijali sąsiednie państwa. W takiej sytuacji trudno się dziwić współczesnym Irańczykom, że pretendują do roli liderów regionu, mając taką historię, którą mogliby obdzielić wszystkich sąsiadów.

Both comments and pings are currently closed.