Liczenie a ludy pierwotne

Wielu z nas wydaje się, że takie podstawowe i praktyczne sprawy jak liczenie są wspólne dla wszystkich ludzi, w końcu cztery jabłka, to cztery jabłka. Uważamy, że na każdym kontynencie przynajmniej w tej kwestii będzie mogli się bez problemów porozumieć. Nic bardzie mylnego, jak wynika z badań antropologicznych sposób i mechanizm liczenia wcale nie jest jednakowy dla całej ludzkości. Przykładem są choćby plemiona w Australii czy w Ameryce Południowej. Mają one jedynie rozróżnienia między jeden i dwa, a potem jest używane już tylko określenie wiele. Nie potrafią nazywać zbiorów większych niż dwa obiekty. W takiej sytuacji pomagają sobie rozbudowanymi określenia owej jedynki i dwójki. Są też ludy, których system liczenia opiera się na cyfrze „5” lub „10”. Nie powinno nas to dziwić w końcu te liczby odnoszą się do liczby palców, czy to w jednej czy w obu dłoniach. Historia pokazuje, że nasi przodkowie byli niezwykle praktyczni i nie zaprzątali sobie głowy jakimiś abstrakcyjnymi liczbami, które nie miały przełożenia w ich życiu. Najciekawsze jest to, że pewne systemy liczenia są wspólne dla ludów pierwotnych żyjących bardzo daleko od siebie, na przykład w dżungli Kongo i Amazonii. To pokazuje nam jak warunki życia ludzi kształtują ich pojęcie o świecie, a co więcej budzą nas z myślowego snu, że wszyscy myślimy i liczymy podobnie.

Both comments and pings are currently closed.