Zimna wojna w Afryce

Jak wiemy zimna wojna była konfliktem ideologicznym, politycznym ZSRR i USA. Nigdy jednak nie doszło miedzy tymi krajami do bezpośredniego starcia. Jednak ich sojusznicy bili się na różnych frontach. Jednym z ciekawszych epizodów jest wojna etiopsko-somalijska. W gruncie rzeczy była to wojna peryferyjna, ale tutaj jak w pigułce widzimy interesy głównych graczy Zimnej Wojny. Oba kraje były wspierane przez ZSRR i inne kraje komunistyczne. Konflikt był wywołany sporem o etiopską prowincje Ogaden, którą rząd somalijski zamierzał przyłączyć do swego kraju. W latach 70-tych armia somalijska był systematycznie dozbrajana, ominął ją kryzys podobny do sytuacji wewnętrznej w Etiopii. W momencie wybuchu wojny Somalia została opuszczona przez wszystkich sojuszników, co więcej Etiopię wsparły oddziały kubańskie. Nie trudno było przewidzieć, że Somalia tę wojną przegra mimo poparcia Chin. Po klęsce upadł rząd somalijski i sytuacja wewnętrzna zaczęła się systematycznie pogarszać, aż doszło do obecnego poziomu, kiedy władze sprawują różne organizacje partyzanckie. W kraju szaleje przemoc i korupcja, a najbardziej znanymi Somalijczykami są piraci atakujący transportowce amerykańskie i europejskie. To kolejny przykład na to, że agresywna polityka może doprowadzić do jego upadku jeśli po drugiej stronie stanie przeciwnik, jeśli nie potężny to mający silnych partnerów.

Both comments and pings are currently closed.