Wiedza praktyczna i funkcjonalna jako wartość nadrzędna

Bardzo często słyszy się o tym, że żadna szkoła nie jest w stanie nauczyć prawdziwego życia. Ludzka egzystencja jest bardzo nieprzewidywalna – na tym właśnie polega jej największy urok, ale też i ogromna trudność. Człowiek uczy się życia od narodzin aż do śmierci, przez cały czas i wciąż wie zbyt mało. Tej wiedzy nigdzie nie można zdobyć w postaci teoretycznej. Dlatego przytoczony wyżej zarzut wobec polskich placówek edukacyjnych po prostu brzmi śmiesznie. Wprawdzie szkoła nie nauczy nas życia, jednak powinno się przekazywać w niej wiedzę, która jest przydatna i funkcjonalna. Jednak w Polsce tego się nie robi. Dobrze obrazuje to między innymi przykład lekcji historii. W podstawówce, gimnazjum, liceum zawsze zaczyna się od dziejów antycznych, a później przechodzi przez kolejne epoki. Zazwyczaj jednak brakuje czasu na przerobienie całego materiału. Historia najnowsza zawsze jest na końcu całego cyklu edukacji, więc jest przerabiana z najmniejszą dokładnością z powodu braku czasu. Dlatego też wielu uczniów, absolwentów, studentów posiada dużą wiedzę o starożytnych państwach. Natomiast historia najnowsza nie jest już ich najmocniejszą stroną. A przecież wiele wydarzeń społecznych ma czynny związek z dziejami XX i XXI wieku. Aby rozumieć ich kontekst, należy je znać. Również w przypadku innych przedmiotów uczniowie dostają bardzo małe porcje wiedzy czysto teoretycznej, która do niczego im się nie przyda.

Both comments and pings are currently closed.